Ustawiasz post na 19:00. Lecisz gdzieś trzy godziny dalej. Telefon zmienia strefę i twoje starannie wybrane wieczorne okienko wypada o czwartej po południu dla odbiorców, dla których było pisane.
Dlaczego tak się dzieje
Większość narzędzi zapisuje moment w czasie i pokazuje go w strefie, w której akurat jest twoje urządzenie. Dla spotkania w kalendarzu to poprawne — wydarzenie dzieje się w jednej chwili i chcesz je widzieć lokalnie.
Z postem jest odwrotnie. To nie spotkanie, tylko intencja co do wieczoru twoich odbiorców. Zapisując samą chwilę, gubisz intencję.
Jak zrobić to dobrze
Zapisywać strefę razem z godziną, jako właściwość posta, nie widza. Wtedy 19:00 Europe/Warsaw znaczy 19:00 w Warszawie, czy jesteś w Warszawie, Lizbonie czy Tokio.
To poprawnie obsługuje też zmianę czasu, czego stałe przesunięcie nie robi. Przesunięcie +2 jest dobre przez pół roku i złe przez drugie pół; nazwa strefy jest dobra zawsze.
Jedna publiczność, jedna strefa
Jeśli twoi odbiorcy są w jednym kraju, ustaw jego strefę raz i zapomnij. Jeśli naprawdę masz dwie publiczności w różnych regionach, to argument za dwoma harmonogramami, a nie za kompromisem, który nie pasuje żadnej.
